Trzech Holendrów zginęło we Francji
Tragiczny wypadek na północy Francji wstrząsnął Holandią. W zderzeniu dwóch aut zginęło troje obywateli Niderlandów, a kolejna osoba trafiła do szpitala w stanie krytycznym.
Holenderskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło śmierć trzech osób. Resort poinformował też, że jest gotowy zapewnić rodzinom ofiar pomoc konsularną.
Ofiary jechały jednym autem
Do katastrofy doszło około godziny 12.30 w miejscowości Jeantes, w departamencie Aisne. Jak podają francuskie media, wszyscy zmarli podróżowali tym samym samochodem.
Ofiarami są 71-letnia kobieta oraz dwaj mężczyźni w wieku 58 i 74 lat. Według lokalnej prasy Holendrzy mieli posiadać domy w okolicy, co może oznaczać, że dobrze znali ten region.
Jedna osoba walczy o życie
Bilans wypadku jest jeszcze bardziej dramatyczny, bo ranny został także 79-letni Holender. Mężczyznę przetransportowano śmigłowcem do szpitala uniwersyteckiego w Reims. Francuskie służby przekazały, że jego stan jest krytyczny.
Lżej ucierpiały jeszcze dwie osoby: 58-letnia kobieta z Holandii oraz 18-letni kierowca drugiego pojazdu. Na miejscu działało aż 25 strażaków, którzy zabezpieczali teren i pomagali poszkodowanym.
Śledztwo trwa, służby badają okoliczności
Zdjęcia opublikowane przez francuskie media pokazują przewrócone auto leżące na dachu, co świadczy o ogromnej sile uderzenia. Na razie nie podano oficjalnej przyczyny zderzenia.
Dla wielu Polaków mieszkających w Holandii to kolejna przypominająca wiadomość, jak niebezpieczne potrafią być podróże samochodem po Europie, zwłaszcza w sezonie wyjazdów. Francuskie służby prowadzą dochodzenie, które ma wyjaśnić dokładny przebieg tragedii.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
