Nie żyje „Pa Tokkie”. Miał 73 lata
Holandia znów mówi o rodzinie Tokkie. Nie żyje Gerrie Ruijmgaart, znany szerzej jako „Pa Tokkie”, który na początku XXI wieku stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy telewizyjnych reality show w kraju.
Informację o jego śmierci przekazała rodzina w nagraniu opublikowanym na TikToku. Ruijmgaart miał 73 lata, a bliscy podziękowali wszystkim za wieloletnie wsparcie i poprosili o uszanowanie prywatności.
Rodzina potwierdziła śmierć w mediach społecznościowych
Gerrie Ruijmgaart pochodził z Amsterdamu. To właśnie tam jego rodzina zyskała rozgłos po emisji programów pokazujących burzliwy konflikt sąsiedzki, który przerodził się w ogólnokrajową medialną sensację.
Na razie nie podano oficjalnej przyczyny śmierci. Wiadomo jednak, że kilka lat temu zdiagnozowano u niego raka gardła. Choroba mocno wpłynęła na jego codzienne życie — oddychał przez otwór w szyi, a mówienie sprawiało mu duże trudności.
Nazwisko, które stało się piętnem
W 2003 roku nazwisko Tokkie zaczęło funkcjonować w Holandii jako określenie osób zachowujących się w sposób ordynarny lub antyspołeczny. Z czasem trafiło nawet do słownika Van Dale, co dla rodziny miało bardzo realne konsekwencje.
W nowszym dokumencie członkowie rodziny opowiadali, że przez lata zmagali się z wyśmiewaniem, problemami w szkole i trudnościami ze znalezieniem pracy czy mieszkania. Jak mówili, samo nazwisko potrafiło zamykać wiele drzwi.
Dla wielu Holendrów była to telewizyjna ciekawostka. Dla samych zainteresowanych — długotrwały ciężar, który odbijał się na życiu codziennym.
Sprawa dotarła nawet do premiera
Skala zjawiska była tak duża, że w 2016 roku termin „tokkie” padł nawet w holenderskim parlamencie. Użył go ówczesny premier Mark Rutte, opisując osoby obrażające polityczkę Sylvanę Simons.
Po protestach rodziny premier wycofał się z tych słów i oficjalnie przeprosił. Zadeklarował też, że nie będzie więcej używał nazwiska Tokkie jako obraźliwego określenia.
Śmierć Gerriego Ruijmgaarta zamyka kolejny rozdział historii rodziny, o której przez lata mówiła cała Holandia — nie zawsze z empatią.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
