Plofkraak w Haarlem. Wielkie zniszczenia
Nocna eksplozja bankomatu w Haarlem wstrząsnęła całą okolicą. Huk był tak silny, że uszkodził nie tylko urządzenie, ale też pobliskie budynki mieszkalne. Policja zatrzymała już dwóch podejrzanych.
Do zdarzenia doszło około godziny 3:45 przy Santpoorterstraat, w dzielnicy mieszkalnej. Bankomat został kompletnie zniszczony, a fala uderzeniowa wybiła szyby w kilku domach. Choć skala zniszczeń jest duża, nikt nie odniósł obrażeń.
Mieszkańcy musieli opuścić domy
Służby ewakuowały trzy pobliskie mieszkania. Lokatorzy trafili tymczasowo w inne miejsce, ale jeszcze rano mogli wrócić do swoich domów.
Jak podkreśla policja, bankomat znajdował się obok budynku biurowego, a nie bezpośrednio przy mieszkaniu. To mogło zapobiec jeszcze większej tragedii.
Dwie osoby zatrzymane, śledztwo trwa
W godzinach porannych funkcjonariusze zatrzymali dwóch podejrzanych. Na razie nie ujawniono ich tożsamości ani wieku, bo dochodzenie wciąż trwa.
Policja zamknęła ulicę na wiele godzin. Na miejscu pracowali także specjaliści z wojskowej jednostki EOD, którzy sprawdzali, czy w okolicy nie pozostały kolejne ładunki wybuchowe. Niczego takiego nie znaleziono.
Nadal nie wiadomo, czy sprawcom udało się zabrać gotówkę z bankomatu. To jedna z kluczowych kwestii badanych przez śledczych.
Plofkraak znów problemem w Holandii
Takie ataki nie są już odosobnionymi incydentami. W ostatnim czasie plofkraken znów częściej pojawiają się w Holandii, choć przez lata wielu sprawców działało głównie w Niemczech.
Według wcześniejszych informacji holenderskiej policji, za zachodnią granicą przebywa już ponad 100 Holendrów skazanych lub podejrzanych o podobne przestępstwa. Po wzmocnieniu działań niemieckich służb część grup miała ponownie przenieść swoją aktywność do Holandii.
Policja współpracuje z firmą Geldmaat, odpowiadającą za sieć bankomatów w kraju. Trwają prace nad dodatkowymi zabezpieczeniami, ale szczegóły nie są podawane publicznie, by nie ułatwiać działania przestępcom.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
