Napad w Beverwijk. Nie żyje pracownik
Tragiczny finał brutalnego napadu w Holandii. Pracownik kantoru wymiany złota w Beverwijk zmarł po ataku, do którego doszło w środku dnia, na jednej z ulic miasta.
Policja potwierdziła, że ofiara po napadzie została ciężko ranna i trafiła do szpitala. Mimo pomocy medyków nie udało się jej uratować. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością, bo do zdarzenia doszło około godziny 16.00, gdy w okolicy byli świadkowie.
Napad w centrum Beverwijk
Do ataku doszło przy Breestraat w Beverwijk, w punkcie zajmującym się handlem i wymianą złota. Według ustaleń śledczych sprawca po napadzie uciekł na rowerze.
Krótko po zdarzeniu ruszyła szeroka akcja policji. Funkcjonariusze zaapelowali do mieszkańców o przekazywanie informacji i jednocześnie ostrzegli, by nie próbować samodzielnie zatrzymywać podejrzanego.
Zatrzymany ma 19 lat
Policja poinformowała o zatrzymaniu 19-letniego mieszkańca Beverwijk. Mężczyzna został ujęty w związku z napadem i nadal przebywa w areszcie. Na tym etapie śledztwa nie podano jeszcze, jakie dokładnie zarzuty usłyszy.
Nie wiadomo też, czy napastnikowi udało się ukraść złoto lub inne kosztowności. Śledczy zabezpieczali ślady w sklepie i jego okolicach, aby odtworzyć przebieg ataku minuta po minucie.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Ta sprawa pokazuje, że nawet w ciągu dnia i w ruchliwym miejscu może dojść do skrajnie niebezpiecznego przestępstwa. Dla Polaków mieszkających w Holandii to kolejny sygnał, by w razie podobnych sytuacji nie interweniować samemu, tylko natychmiast dzwonić pod numer alarmowy 112.
Władze nie ujawniły jeszcze więcej szczegółów dotyczących motywu działania sprawcy. Możliwe, że w najbliższych dniach pojawią się nowe informacje o przebiegu napadu i wynikach śledztwa.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
