WIA w kryzysie. Holandia szykuje zmiany
Holenderski system WIA, czyli świadczeń dla osób niezdolnych do pracy, coraz bardziej się blokuje. Jeśli nic się nie zmieni, za cztery lata nawet 200 tysięcy osób może czekać na ocenę swojego wniosku o zasiłek.
To problem nie tylko urzędów, ale też zwykłych pracowników, chorych i pracodawców. Stawka jest wysoka, bo dziś z WIA korzysta już około 600 tysięcy osób, a co roku dochodzi kolejnych 90 tysięcy.
System nie nadąża za rzeczywistością
Największym problemem pozostaje brak lekarzy orzeczników w UWV. To właśnie oni oceniają, czy ktoś ma prawo do świadczenia, ale ich niedobór sprawia, że kolejki rosną z miesiąca na miesiąc.
W praktyce oznacza to długą niepewność. Osoby chore czekają na decyzję finansową, a ci, którzy mogliby jeszcze pracować w innym zawodzie, nie dostają na czas wsparcia ani przekwalifikowania.
Problemy odczuwają też firmy. Pracodawcy często nie wiedzą, czy mogą już zastąpić chorego pracownika. Dla małych przedsiębiorstw to szczególnie trudne, bo przez długi czas muszą utrzymywać wakat lub organizować zastępstwa w zawieszeniu.
Rząd chce odciążyć UWV
Gabinet przygotowuje pierwsze zmiany w prawie. Jedna z propozycji zakłada, że po dwóch latach choroby lekarz UWV nie będzie już ponownie oceniał pracy lekarza zakładowego. To ma ograniczyć liczbę badań i przyspieszyć procedury.
Pojawił się też pomysł, by osoby, które dostały tymczasowo zbyt wysokie świadczenie w oczekiwaniu na ostateczną decyzję, nie musiały później oddawać pieniędzy. Dla wielu rodzin to ważna wiadomość, bo dziś ryzyko zwrotu może oznaczać poważne problemy finansowe.
Kolejny projekt dotyczy drugiego roku choroby. Jeśli pracownik nie ma szans wrócić do swojego pracodawcy w ciągu roku, szybciej miałby być kierowany do innej firmy. To ma pomóc zwłaszcza sektorowi MŚP.
Spór o pieniądze i przyszłość świadczeń
Zmiany nie będą jednak łatwe. W tle trwa napięcie między rządem a związkami zawodowymi, które już wcześniej ostro reagowały na korekty w polityce socjalnej i wieku emerytalnym.
Dodatkowo rząd rozważa poważniejsze ruchy: ograniczenie maksymalnej wysokości świadczeń WIA oraz likwidację IVA dla nowych przypadków. To właśnie wyższy zasiłek dla osób całkowicie i trwale niezdolnych do pracy.
Eksperci ostrzegają, że bez reform ucierpi nie tylko system socjalny, ale i cała gospodarka. W kraju brakuje rąk do pracy, a część osób z ograniczeniami zdrowotnymi mogłaby wrócić na rynek szybciej, gdyby dostała odpowiednie wsparcie.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
