PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 24 April 2026 admin 3 min czytania

Holandia rusza z planem odejścia od ropy i gazu

Holandia rusza z planem odejścia od ropy i gazu

Ceny paliw znów rozgrzewają świat, a tymczasem Holandia wchodzi do gry z zupełnie innym przekazem. Razem z Kolumbią organizuje międzynarodowe rozmowy o tym, jak realnie odchodzić od ropy, gazu i węgla.

To ruch, który budzi emocje, bo Holandia sama należy do krajów mocno związanych z energią kopalną. Mimo to właśnie teraz chce budować sojusz państw gotowych przyspieszyć zieloną zmianę.

Ponad 50 krajów przy stole, ale bez największych graczy

Spotkanie potrwa sześć dni i odbywa się w kolumbijskim Santa Marta. Udział bierze ponad 50 państw, czyli dużo mniej niż na corocznych szczytach klimatycznych ONZ, gdzie zwykle pojawia się 198 krajów.

Nie ma jednak kilku najważniejszych producentów i emitentów, takich jak Chiny, Indie, Arabia Saudyjska czy USA. Są za to m.in. Australia, Kanada, Norwegia i Brazylia. Łącznie obecni odpowiadają za około 20 proc. światowej produkcji paliw kopalnych.

To nie jest klasyczny szczyt z negocjacjami do rana i walką o każde słowo w końcowym dokumencie. Tym razem celem jest wymiana pomysłów i stworzenie grupy państw, które chcą działać szybciej niż reszta świata.

Dlaczego Holandia stawia na taki ruch?

Pomysł narodził się z frustracji. Na globalnych konferencjach klimatycznych przez lata bardzo trudno było przeforsować nawet ogólne zapisy o odchodzeniu od paliw kopalnych. Dopiero w 2023 roku w Dubaju udało się wpisać do końcowej deklaracji potrzebę odejścia od tego modelu energetycznego.

Później próby przełożenia tych zapisów na konkretne działania utknęły. Dlatego teraz część państw chce działać poza oficjalnym, powolnym formatem ONZ.

Dla Holandii to także test wiarygodności. Kraj wspiera zieloną transformację, ale jednocześnie nadal mierzy się z debatą o bezpieczeństwie energetycznym i planami dalszej eksploracji gazu na Morzu Północnym.

Kolumbia pokazuje ambicję, ale przed nią polityczny sprawdzian

Miejsce konferencji nie jest przypadkowe. Santa Marta to port kojarzony z eksportem węgla, a sama Kolumbia jest największym eksporterem tego surowca w Ameryce Łacińskiej i piątym producentem ropy w regionie.

Prezydent Gustavo Petro chce jednak ograniczać zależność kraju od paliw kopalnych. Jego rząd nie wydaje już nowych pozwoleń na poszukiwania węgla, ropy i gazu. Problem w tym, że przed wyborami temat energii i gospodarki może jeszcze mocno namieszać.

Dla zwykłych ludzi skutki tej debaty są konkretne: chodzi o ceny energii, koszty transportu, miejsca pracy i tempo zmian klimatycznych. Na razie to dopiero pierwszy krok, ale sygnał jest wyraźny — część państw nie chce już czekać.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł