Hells Angels pod ostrzałem. Wielka akcja w Niemczech
Niemiecka policja uderzyła z rozmachem w Hells Angels. O świcie funkcjonariusze wkroczyli pod dziesiątki adresów w Nadrenii Północnej-Westfalii, a skala akcji pokazuje, że śledczy traktują sprawę bardzo poważnie.
W operacji uczestniczyło około 1200 policjantów. Zabezpieczono majątek o wartości 2,5 mln euro, znaleziono broń palną, a śledczy natrafili też na sygnały wskazujące na profesjonalną uprawę narkotyków.
Lokalny oddział zdelegalizowany
Najmocniejszy cios spadł na Hells Angels w Leverkusen. Szef lokalnego klubu został zatrzymany, a sama grupa została natychmiast zakazana.
Na tym jednak sprawa się nie kończy. Dochodzenie obejmuje dziesiątki innych członków, którzy są podejrzewani o udział w organizacji przestępczej. Wśród zarzutów pojawiają się przemoc, handel narkotykami, obrót bronią oraz wymuszenia.
Strzały pod Kolonią przyspieszyły działania
Tłem całej sprawy są ostatnie miesiące napięć między rywalizującymi klubami motocyklowymi. W rejonie Kolonii doszło do kilku strzelanin, które miały skłonić służby do zdecydowanej odpowiedzi.
Minister spraw wewnętrznych landu nie pozostawił wątpliwości: osoby zarabiające na broni, narkotykach i zastraszaniu muszą liczyć się z tym, że policja zapuka o świcie — i to nie z kurtuazyjną wizytą, lecz z nakazem przeszukania.
Co to oznacza dla Polaków w regionie?
Dla mieszkańców zachodnich Niemiec, także wielu Polaków pracujących w NRW i okolicach, oznacza to przede wszystkim wzmożone kontrole i większą obecność policji. Służby będą teraz dokładniej przyglądać się kontaktom i powiązaniom środowisk motocyklowych.
Warto pamiętać, że w Holandii Hells Angels zostali zakazani już w 2019 roku. Zdelegalizowano tam także inne kluby, jak Satudarah i Hardliners MC. Problem jednak nie zniknął całkowicie — według policyjnych danych pojawiło się później ponad 80 mniejszych grup, często jeszcze bardziej radykalnych niż ich poprzednicy.
W Niemczech nie obowiązuje ogólnokrajowy zakaz działalności takich klubów, ale lokalne oddziały mogą być zamykane decyzją władz. I właśnie taki scenariusz zrealizował się teraz w Leverkusen.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
