PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 27 April 2026 admin 2 min czytania

Dick Matena nie żyje. Miał 83 lata

Dick Matena nie żyje. Miał 83 lata

Holenderski świat komiksu stracił jedną ze swoich największych postaci. Dick Matena, ceniony rysownik i scenarzysta, zmarł w wieku 83 lat po krótkiej chorobie w swoim domu w Amsterdamie.

Informację o śmierci artysty potwierdził redaktor naczelny magazynu Eppo, z którym Matena był związany od lat. Dla wielu czytelników był twórcą wyjątkowym – takim, który potrafił zamieniać znane książki w komiksy bez utraty ich literackiego charakteru.

Pionier komiksów opartych na literaturze

Matena zasłynął jako autor komiksowych adaptacji głośnych tytułów, takich jak De Avonden, Turks Fruit, Dik Trom czy Kruimeltje. To właśnie jego uznaje się za jednego z twórców nurtu „literackiego komiksu” w Holandii.

Sam podkreślał, że nie próbował rywalizować z pisarzami. Traktował swoje prace jako hołd dla literatury i szukał sposobu, by zachować oryginalny tekst autorów, a jednocześnie opowiedzieć historię obrazem.

Kariera zaczęła się bardzo wcześnie

Do studia Toonder trafił już jako 17-latek. Tam uczył się zawodu od największych nazwisk branży i brał udział w pracach nad kultowymi seriami, w tym Tom Poes i Panda.

Później tworzył także własne znane cykle, m.in. Argonautjes, Ridder Roodhart i Grote Pyr. W latach 80. poszerzył działalność o komiksy dla dorosłych, a jego prace ukazywały się nie tylko w Holandii, ale też w USA, Francji i Hiszpanii.

Sukcesy, ale i kontrowersje

W hiszpańskim okresie życia Matena pracował nad seriami Het Web i De Prediker. Ta druga wywołała spore poruszenie po publikacji rysunku przedstawiającego nagą dziewczynę. Sam artysta po latach przyznał, że skandal mocno uderzył w jego międzynarodową karierę.

Mimo kontrowersji jego pozycja w branży pozostała mocna. W 1986 roku otrzymał Stripschapprijs – najważniejszą nagrodę za całokształt twórczości dla twórców komiksu w Holandii.

Redaktor Eppo Rob van Bavel nazwał go po śmierci „ikonicznym twórcą i znakomitym opowiadaczem”. Dla fanów komiksu to koniec pewnej epoki.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł