Drony nad więzieniami. Wyrok za przemyt narkotyków
To brzmi jak scenariusz filmu, ale wydarzyło się naprawdę. 34-latek z Rijsenhout przez lata miał przerzucać dronami narkotyki i telefony do więzień w Holandii, Belgii i Luksemburgu. Teraz usłyszał wyrok.
Sąd skazał mężczyznę na 120 godzin prac społecznych, 10 tys. euro grzywny, z czego połowa została zawieszona, a także na 4 miesiące więzienia w zawieszeniu. Sprawa pokazuje, jak poważnym problemem stają się drony wykorzystywane do przemytu za mury zakładów karnych.
Nawet 70 lotów z kontrabandą
Według prokuratury mężczyzna wykonał około 70 lotów między kwietniem 2021 a lutym 2024 roku. Drony miały dostarczać przesyłki do więzień nie tylko w Holandii, ale też w Belgii i Luksemburgu.
Śledczy skupili się ostatecznie na trzech konkretnych przypadkach. Chodzi o dostarczenie 100 gramów haszyszu do więzienia w Veenhuizen oraz iPhone’ów do zakładów karnych w Almelo i Krimpen aan den IJssel.
W co najmniej jednym przypadku osadzony miał przejąć telefon bezpośrednio przez okno celi. To pokazuje, jak łatwo nowa technologia może omijać więzienne zabezpieczenia.
Policja namierzyła go po danych z drona
Dochodzenie ruszyło po informacji o telefonie dostarczonym jednemu z więźniów. Potem policja przeanalizowała historyczne dane lotów drona oraz informacje z masztów telefonii komórkowej.
Na telefonie podejrzanego znaleziono też nagranie, na którym opowiadał o zrzutach nad spacerniakiem. Gdy został zatrzymany w marcu 2024 roku w swoim domu w Rijsenhout, funkcjonariusze odkryli tam także prawie 130 gramów MDMA.
Prokuratura szacuje, że na nielegalnym „lotniczym biznesie” mógł zarobić około 30 tys. euro. Miał działać z dwoma wspólnikami z Amsterdamu i Haarlemu. Jedna sprawa została umorzona z braku dowodów, a trzeci podejrzany zmarł.
Wyrok łagodniejszy, niż wielu się spodziewało
Mimo skali procederu kara nie jest bardzo surowa. Powód? Zgodnie z obecnym prawem samo dostarczanie telefonów do więzienia jest traktowane jako wykroczenie, a nie przestępstwo.
Dodatkowo prokuratura zawarła z oskarżonym tzw. porozumienie procesowe. Mężczyzna zgodził się nie podważać zarzutów i nie składać apelacji, w zamian za niższy wymiar kary. Na rozprawie tłumaczył, że chce zamknąć ten rozdział, bo ma pracę i niedawno został ojcem.
Dla służb to jednak sygnał alarmowy. Prokuratura podkreśla, że drony coraz częściej zagrażają bezpieczeństwu więzień i ułatwiają kontakt skazanych przestępców ze światem zewnętrznym.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
