PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 23 April 2026 admin 2 min czytania

Tragedia w Kwintsheul. Jedna ofiara po serii zderzeń

Tragedia w Kwintsheul. Jedna ofiara po serii zderzeń

Spokojny poranek w Kwintsheul zamienił się w dramat w ciągu kilku minut. Rozpędzony samochód miał doprowadzić do serii groźnych kolizji, w których zginęła jedna osoba, a kilka kolejnych zostało rannych.

Do wypadków doszło w czwartek około godziny 8:45 w miejscowości położonej na południe od Hagi. Policja zatrzymała kierowcę jako podejrzanego i sprawdza, czy prowadził pod wpływem alkoholu lub innych środków.

Dwa uderzenia w odstępie kilkuset metrów

Według wstępnych ustaleń mężczyzna jechał z bardzo dużą prędkością. Najpierw uderzył w inne auto, które wypadło z drogi i zatrzymało się dopiero na elewacji domu.

Ranna została kierująca tym pojazdem. W środku były też troje dzieci, ale na szczęście nic im się nie stało.

To nie był koniec. Około 600 metrów dalej doszło do kolejnego zderzenia. Drugie auto po uderzeniu wpadło do wody. Straż pożarna wyciągnęła pojazd na brzeg, aby ratownicy mogli dotrzeć do poszkodowanej kobiety, jednak jej życia nie udało się uratować.

Kierowca ranny i zatrzymany

W drugim wypadku do wody trafił również samochód podejrzanego. Mężczyzna został ranny i przewieziony do szpitala. Służby nie podają jeszcze, w jakim jest stanie.

Policja potwierdziła, że został zatrzymany jako podejrzany. Śledczy badają teraz dokładny przebieg zdarzeń, w tym możliwy wpływ używek oraz prędkość, z jaką poruszał się kierowca.

Mieszkańcy mówią o niebezpiecznej drodze

Świadkowie nie mają wątpliwości, że auto pędziło wyjątkowo szybko. Jeden z nich relacjonował, że najpierw zobaczył rozpędzony samochód, a chwilę później usłyszał potężny huk. Jak podkreślał, nie było nawet słychać hamowania.

Mieszkańcy od dawna skarżą się na niebezpieczną sytuację na tej ulicy. Zwracają uwagę na ograniczoną widoczność i zaparkowane auta, które utrudniają bezpieczny wyjazd. Gmina Westland odpowiada jednak, że z pomiarów wynika, iż 85 proc. kierowców jedzie tam z prędkością 52 km/h lub mniej, przy limicie 50 km/h.

Po tragedii samorząd i policja zapowiedziały kontrolę układu drogi. Ma ona pokazać, czy potrzebne są zmiany, które ograniczą ryzyko podobnych wypadków w przyszłości.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł