Kryzys energetyczny: UE szykuje nowy plan
Europa znów znalazła się pod presją rosnących cen energii. Bruksela alarmuje, że bez szybkich działań to mieszkańcy i firmy dalej będą płacić najwyższą cenę za uzależnienie od paliw kopalnych.
Komisja Europejska przedstawiła plan, który ma ograniczyć skutki kryzysu energetycznego i jednocześnie przyspieszyć przejście na własną, czystszą energię. Stawka jest ogromna, bo aż 57 proc. energii zużywanej w Europie nadal pochodzi z importowanych paliw kopalnych.
Bruksela chce lepszej kontroli nad paliwem
Jednym z kluczowych pomysłów jest stworzenie systemu, który pokaże, jakie zapasy paliw mają poszczególne kraje UE. Dzięki temu w razie niedoborów surowce mogłyby być szybciej przekazywane tam, gdzie sytuacja robi się krytyczna.
To ważne także dla Holandii. Według planu część państw południowej Europy zmaga się już z brakami na przykład w paliwie lotniczym, podczas gdy Holandia i Belgia nadal mają odpowiednie rezerwy. Problemem jest dziś nie tylko brak paliwa, ale też słaba koordynacja między krajami.
Więcej prądu w Europie, mniej zależności z zewnątrz
Komisja Europejska chce, by Europa sama produkowała więcej energii i szybciej odchodziła od paliw kopalnych. Chodzi nie tylko o prąd, ale też o zwiększenie produkcji paliwa lotniczego na miejscu, zamiast kupowania go poza UE.
Powód jest prosty: w ciągu pierwszych 50 dni po wybuchu wojny Iran–Izrael Europa wydała dodatkowe 24 miliardy euro na import paliw kopalnych. To pokazuje, jak bardzo napięcia geopolityczne uderzają w rachunki gospodarstw domowych i koszty działalności firm.
Pomoc dla mieszkańców i wielkie koszty zmian
W planie zapisano też ochronę dla najbardziej narażonych gospodarstw domowych. Mowa o wsparciu celowanym, takim jak bony energetyczne, tańszy leasing społeczny czy niższe podatki i akcyza na energię elektryczną dla osób o niższych dochodach.
Bruksela nie ukrywa jednak, że transformacja będzie kosztowna. Do 2030 roku potrzeba na nią około 660 miliardów euro rocznie. Unijni urzędnicy przekonują jednak, że brak działania może kosztować jeszcze więcej — szczególnie zwykłych mieszkańców, także w Holandii, którzy już teraz odczuwają skutki drogiej energii.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
