PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 23 April 2026 admin 3 min czytania

Bankhelpdeskfraude: banki częściej oddadzą pieniądze

Bankhelpdeskfraude: banki częściej oddadzą pieniądze

To ważna zmiana dla tysięcy klientów banków w Holandii. Ofiary tzw. bankhelpdeskfraude, czyli oszustw „na pracownika banku”, będą teraz częściej otrzymywać zwrot skradzionych pieniędzy.

Do tej pory banki zwykle odmawiały wypłaty rekompensaty, jeśli klient sam podał kod, PIN lub dane logowania. Teraz holenderski instytut skarg finansowych Kifid uznał, że w takich sprawach nie zawsze można mówić o rażącym niedbalstwie.

Manipulacja zamiast „winy klienta”

Banki od lat powtarzają jedną zasadę: nigdy nie udostępniaj karty, kodu PIN ani danych do logowania. Jeśli ktoś to zrobił, wcześniej praktycznie tracił szansę na odzyskanie pieniędzy.

Kifid zwraca jednak uwagę, że w przypadku bankhelpdeskfraude ofiary są często profesjonalnie manipulowane. Oszuści podszywają się pod pracowników banku, wywierają presję i wzbudzają panikę, przez co poszkodowani działają pod wpływem stresu.

Jeśli klient będzie w stanie wykazać, że został w taki sposób oszukany, bank powinien znacznie częściej przyznać mu rekompensatę. To oznacza realną zmianę podejścia i większą ochronę konsumentów.

Z konta zniknęło ponad 50 tys. euro

Przełom nastąpił po sprawie klientki, która zgłosiła się do Kifid. Kobieta kliknęła w fałszywą wiadomość i trafiła na stronę, gdzie wpisywała dane rzekomo potrzebne do „zabezpieczenia” rachunku.

Później zadzwonił oszust i poprosił o 6-cyfrowy kod bezpieczeństwa. To wystarczyło, by aktywować aplikację bankową na innym telefonie. W efekcie z jej oszczędności wypłynęło ponad 50 tys. euro — część pieniędzy trafiła na platformę kryptowalutową, a część na konto w Hiszpanii.

Gdy klientka zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa, nie mogła od razu skontaktować się z bankiem Bunq. Bank próbował odzyskać środki, ale bez skutku.

Pełny zwrot i sygnał dla banków

Początkowo uznano, że klientka sama naruszyła zasady bezpieczeństwa. Bunq zaproponował więc jedynie 70 proc. zwrotu jako gest dobrej woli. Kifid ocenił jednak, że to za mało.

Zdaniem instytutu klientka nie działała celowo ani nie była „rażąco niedbała”, lecz została ofiarą sprytnego oszustwa. Dodatkowo wskazano, że bank powinien szybciej wychwycić podejrzane operacje, zwłaszcza nagłe przeniesienie pieniędzy z oszczędności i nietypowe przelewy.

W efekcie kobieta odzyska całą skradzioną kwotę. Dla innych ofiar w Holandii to jasny sygnał: jeśli zostałeś oszukany przez fałszywego pracownika banku, szansa na zwrot pieniędzy właśnie wyraźnie wzrosła.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł