Eksplozja w tunelu w Niemczech. Są ofiary
Nocna eksplozja w niemieckim Völklingen skończyła się tragedią. W pieszym tunelu zginął jeden mężczyzna, a cztery kolejne osoby trafiły do szpitala z ciężkimi obrażeniami.
Do wybuchu doszło krótko po północy w centrum miasta, niedaleko Saarbrücken, tuż przy granicy z Francją. Na miejscu służby znalazły pięciu mężczyzn. Jednego nie udało się uratować — zmarł jeszcze przed przewiezieniem do szpitala.
Czterech rannych, dwóch walczy o życie
Według niemieckich służb cztery osoby zostały poważnie ranne. Stan dwóch z nich jest krytyczny, co oznacza, że lekarze nadal walczą o ich życie.
Skala obrażeń wskazuje, że wybuch był bardzo silny. Policja nie podała jeszcze wieku poszkodowanych ani ich tożsamości.
Policja: eksplozja mogła być spowodowana przez samych mężczyzn
Śledczy biorą pod uwagę, że grupa mogła sama doprowadzić do detonacji. Na razie nie wiadomo jednak, co dokładnie wybuchło i z jakiego powodu mężczyźni znaleźli się w tunelu w chwili zdarzenia.
To kluczowe pytania dla dochodzenia. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce tragedii i analizują ślady, by ustalić przebieg wydarzeń minuta po minucie.
Co to oznacza dla mieszkańców regionu?
Na ten moment nie ma informacji o zagrożeniu dla szerszego otoczenia. Mimo to sprawa budzi duże poruszenie, bo do dramatycznego zdarzenia doszło w przestrzeni publicznej, z której na co dzień korzystają piesi.
Dla Polaków mieszkających lub pracujących w zachodnich Niemczech i przy granicy z Holandią to sygnał, że służby mogą tymczasowo zwiększyć kontrole i zabezpieczenia w okolicy. Śledztwo ma wyjaśnić, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy działanie celowe.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
