Zeist: policja bada interwencję w ośrodku
Nagrania z interwencji policji w Zeist błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały burzę. Widać na nich szarpaninę, upadek kobiety i brutalne obezwładnienie mężczyzny. Teraz holenderska policja oficjalnie sprawdza, czy funkcjonariusze użyli siły zgodnie z procedurami.
Do zdarzenia doszło 19 maja około godziny 21.50 na Kampweg w Zeist, w ośrodku dla osób ubiegających się o azyl. Według policji patrol został wezwany po zgłoszeniu gróźb i zniszczeń, a w sprawie miał pojawić się także nóż. Zatrzymano 30-letniego mężczyznę z Zeist, który został już zwolniony.
Co pokazują nagrania
Na filmach widać kilku policjantów, psa policyjnego oraz kobietę i mężczyznę stojących na korytarzu. W jednej ze scen kobieta zostaje gwałtownie odciągnięta przez funkcjonariusza i przewraca się na podłogę.
W sieci pojawiły się też informacje, że może chodzić o kobietę w ciąży, ale policja tego nie potwierdziła. Chwilę później sytuacja robi się jeszcze bardziej napięta: mężczyzna próbuje podejść do kobiety, zostaje zatrzymany, a interwencja przeradza się w fizyczną konfrontację.
Na kolejnym nagraniu, które ma przedstawiać późniejszy moment, widać, jak kobieta jest ciągnięta za ubranie lub włosy. W tym samym czasie mężczyzna jest dociskany do ziemi przez kilku policjantów.
Policja: wideo pokazuje tylko fragment
Holenderska policja podkreśla, że internetowe nagrania nie pokazują całego przebiegu zdarzenia. Funkcjonariusze twierdzą, że działali w bardzo dynamicznej sytuacji i chcieli jak najszybciej zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obecnym, w tym sobie.
Jednocześnie rozpoczęto formalną ocenę użycia przemocy przez policjantów. To standardowa procedura, ale w tym przypadku sprawa została nagłośniona, bo filmy krążą w sieci i budzą duże emocje.
Co to oznacza dla mieszkańców
Dla osób mieszkających w Holandii ta sprawa jest ważna z dwóch powodów. Po pierwsze, pokazuje, że każda interwencja z użyciem siły może zostać poddana kontroli. Po drugie, media społecznościowe coraz częściej wpływają na tempo reakcji służb i sposób informowania opinii publicznej.
Na razie policja analizuje wszystkie okoliczności i nie kwestionuje autentyczności opublikowanych filmów. Ostateczny wynik kontroli ma odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czy funkcjonariusze przekroczyli granice dopuszczalnej interwencji.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
