PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 10 June 2026 admin 2 min czytania

Wietexperiment pod presją. Wchodzi gigant tytoniowy

Wietexperiment pod presją. Wchodzi gigant tytoniowy

Holenderski eksperyment z legalną marihuaną miał odciąć rynek od przestępców. Teraz wybuchła nowa burza, bo w tle pojawił się potentat tytoniowy związany z marką Marlboro. Politycy alarmują, że to może całkowicie zmienić sens całego projektu.

Chodzi o państwowy program, który ma trwać do 2029 roku. W jego ramach coffeeshopy w 10 gminach mogą sprzedawać legalnie uprawianą marihuanę, pochodzącą od wybranych producentów działających pod ścisłym nadzorem państwa.

Miliony euro i wielkie pytania

Kontrowersje wywołały ustalenia dziennikarzy, z których wynika, że koncern Altria, dawniej Philip Morris, chce pośrednio zainwestować miliony euro w CanAdelaar. To jeden z największych producentów uczestniczących w holenderskim eksperymencie.

Firma z Hellevoetsluis ma zostać przejęta przez Cronos Group. Problem w tym, że znaczącym udziałowcem Cronos jest właśnie Altria, znana z produkcji papierosów, w tym Marlboro. Dla wielu polityków to sygnał alarmowy.

Politycy chcą zablokować przejęcie

CDA i GroenLinks-PvdA domagają się odpowiedzi, czy rząd może zatrzymać tę transakcję. Trwa już kontrola prowadzona przez ministerstwo sprawiedliwości i bezpieczeństwa, która ma sprawdzić wiarygodność i integralność planowanego przejęcia.

Krytycy podkreślają, że branża tytoniowa od lat była oskarżana o agresywny marketing i bagatelizowanie skutków zdrowotnych. Ich zdaniem wpuszczenie takiego inwestora do legalnego rynku cannabis może uderzyć w wiarygodność całego eksperymentu.

Nie brakuje też głosów, że to nie tylko problem wizerunkowy. Jeśli wielkie koncerny zaczną przejmować sektor, małe firmy mogą zostać zepchnięte na margines, a rynek stanie się bardziej komercyjny niż kontrolowany.

Co to oznacza dla Holandii?

Zwolennicy eksperymentu przypominają jednak, że jego głównym celem jest ograniczenie udziału świata przestępczego w produkcji i sprzedaży marihuany. Według nich legalny, opodatkowany i kontrolowany rynek jest lepszy niż pozostawienie wszystkiego szarej strefie.

Kluczowe będą teraz przepisy i ich egzekwowanie. Politycy mówią wprost: jeśli państwo nie dopilnuje zasad, eksperyment może zamiast poprawić bezpieczeństwo wywołać jeszcze większy chaos.

Dla mieszkańców i klientów coffeeshopów skutki mogą być odczuwalne. Chodzi nie tylko o to, kto zarobi na legalnej marihuanie, ale też o ceny, reklamy, nadzór i przyszły kierunek całego rynku w Holandii.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł