PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 5 June 2026 admin 2 min czytania

Ucieczka więźnia w Belgii. Trwa obława

Ucieczka więźnia w Belgii. Trwa obława

Belgia postawiła służby w stan najwyższej gotowości. Więzień, który trafił do szpitala w Brugii na zabieg medyczny, zdołał uciec i zniknął z parkingu, zanim policja zamknęła teren.

Według belgijskich mediów chodzi o obywatela Rosji, osadzonego za brutalną kradzież. Mężczyzna miał zagrozić pracownikom ochrony ostrym przedmiotem w trakcie zmiany ubrania, a potem wykorzystać chaos i uciec.

Jak doszło do ucieczki?

Do zdarzenia doszło w szpitalu AZ Sint-Jan w Brugii. Kluczowy moment miał nastąpić podczas przebierania więźnia, gdy kajdanki były zdejmowane etapami.

Dyrekcja placówki przekazała, że właśnie wtedy mężczyzna zdobył ostry przedmiot. Nadal nie wiadomo, skąd go wziął, ale według wstępnych ustaleń miał zmusić ochroniarzy do całkowitego zdjęcia kajdanek.

Nagrania z kamer monitoringu mają pokazywać, że zbieg wydostał się przez parking i oddalił się z terenu szpitala. To wystarczyło, by natychmiast uruchomić szeroko zakrojoną obławę.

Helikopter, pies tropiący i przeszukiwanie okolicy

Belgijska policja przeczesuje teren wokół szpitala i pobliskie zalesione obszary. Do akcji skierowano między innymi śmigłowiec oraz psa tropiącego.

To pokazuje skalę zagrożenia, jakie służby wiążą z tym uciekającym mężczyzną. Skoro odsiadywał karę za przestępstwo z użyciem przemocy, każdy sygnał o jego obecności traktowany jest bardzo poważnie.

Szpital ewakuowany, pacjenci muszą liczyć się z opóźnieniami

Po ucieczce więźnia szpital został czasowo ewakuowany. Dopiero po sprawdzeniu budynku i terenu wokół placówka ponownie otworzyła swoje drzwi.

To jednak nie koniec utrudnień. Szpital uprzedził, że z powodu działań policyjnych i obecności służb bezpieczeństwa część wizyt i zabiegów może odbywać się z opóźnieniem.

Dla mieszkańców regionu i osób dojeżdżających tam do pracy lub na leczenie oznacza to realne komplikacje. Policja apeluje o ostrożność i prosi, by nie podchodzić do podejrzanego mężczyzny, jeśli zostanie zauważony.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł