Rosyjski dissydent zastrzelony w Polsce
Szokujące doniesienia z Polski. W Białej Podlaskiej, niedaleko granicy z Białorusią, zastrzelono rosyjskiego artystę performance znanego z ostrej krytyki Władimira Putina.
Ofiara miała 44 lata i mieszkała w mieście, w którym doszło do ataku. Policja potwierdza, że mężczyzna został postrzelony na ulicy przed godziną 10.00, a sprawca lub sprawcy wciąż są poszukiwani.
Strzały na ulicy i wiele niewiadomych
Polskie media podają, że służby otrzymały zgłoszenie tuż przed 10.00. Po południu przekazano, że zginął obywatel Rosji mieszkający w Białej Podlaskiej.
Śledczy nie ujawnili oficjalnie nazwiska ofiary ani liczby podejrzanych. Policja zaznacza jednak, że bierze pod uwagę różne scenariusze, w tym możliwość działania więcej niż jednej osoby.
Według niepotwierdzonych informacji, publikowanych przez białoruski kanał w Telegramie, napastników mogło być kilku. Pojawiła się też wersja, że mieli korzystać z usług białoruskiego taksówkarza, który później miał schronić się w konsulacie Białorusi. Tego wątku nie potwierdziły na razie ani polskie służby, ani prokuratura.
Znany z antykremlowskich akcji
Zabity artysta wyjechał z Rosji w 2021 roku i osiedlił się w Polsce. W swoich akcjach performance regularnie uderzał w Putina, Łukaszenkę i Ramzana Kadyrowa, a także otwarcie krytykował rosyjską agresję na Ukrainę.
Jeszcze w piątek, podczas Dnia Rosji, protestował przed ambasadą Rosji w Berlinie. W jednej z akcji wrzucił rosyjską flagę do kosza, a następnie przeszedł z obrazem przedstawiającym Stalina i Putina jako dziecko. Nagrania z protestu szybko obiegły internet.
Groźby pojawiły się kilka godzin wcześniej
Najbardziej niepokojące jest to, że już około 8.00 rano artysta informował w sieci o groźbach pod swoim adresem. Pisał, że po akcji z flagą dostał falę agresywnych wiadomości od rosyjskich nacjonalistów.
Wśród publikowanych komentarzy znalazła się m.in. groźba sugerująca, że odnalezienie go zajmie „sześć sekund”. Zaledwie dwie godziny później mężczyzna nie żył.
Sprawa wpisuje się w szerszy problem bezpieczeństwa rosyjskich opozycjonistów poza granicami ich kraju. Pod koniec kwietnia litewskie władze poinformowały o rozbiciu siatki powiązanej z rosyjskim wywiadem wojskowym, która miała przygotowywać zamachy w Europie. Litewska policja twierdziła wtedy, że udało się udaremnić dwa planowane zabójstwa.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
