Rosyjski atak na Ukrainę. Są ofiary
Noc w Ukrainie znów upłynęła pod znakiem eksplozji i alarmów. Rosja przeprowadziła zmasowany atak dronami, w którym zginęły co najmniej dwie osoby, a kilka kolejnych zostało rannych.
Najtragiczniejsze informacje napłynęły z Czernihowa na północy kraju. Po uderzeniu drona ratownicy odnaleźli pod gruzami ciało 16-letniego chłopca. To kolejna cywilna ofiara wojny, która coraz częściej dosięga mieszkańców z dala od linii frontu.
Do drugiego śmiertelnego ataku doszło w Chersoniu na południu Ukrainy. Według lokalnych władz mężczyzna zginął, gdy dron trafił w jego busa podczas przejazdu przez miasto. Druga osoba została przewieziona do szpitala z obrażeniami.
Setki dronów jednej nocy
Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że Rosja wystrzeliła minionej nocy aż 236 dronów. Ponad 200 z nich udało się zestrzelić, ale 32 cele zostały trafione. To pokazuje skalę ataku i presję, pod jaką działa ukraińska obrona przeciwlotnicza.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że tylko w tym tygodniu Rosja użyła przeciwko Ukrainie ponad 2300 dronów i niemal 60 rakiet. Takie liczby robią wrażenie i jasno pokazują, że tempo rosyjskich uderzeń nie słabnie.
Ukraina odpowiada, ale kończy się obrona
Ukraińska armia twierdzi, że przeprowadziła w nocy atak na zakład produkujący drony w rosyjskim Taganrogu. Według Kijowa w magazynach fabryki wybuchł pożar. Celem miało być osłabienie rosyjskich zdolności do kolejnych nalotów.
Rosja z kolei informuje, że zestrzeliła 274 ukraińskie drony i jedną rakietę. Władze podały też, że ugaszono pożar w porcie Tuapse, gdzie kilka dni wcześniej również doszło do ataku bezzałogowców.
Zełenski alarmuje o krytycznych brakach
Najbardziej niepokojące są jednak słowa Zełenskiego o kończących się rakietach do systemów Patriot. Prezydent przyznał, że tej zimy zdarzały się sytuacje, w których systemy obrony były gotowe do działania, ale brakowało pocisków do odpalenia.
To sygnał alarmowy nie tylko dla Ukrainy, ale i dla całej Europy. Jeśli dostawy obrony przeciwlotniczej nie przyspieszą, kolejne rosyjskie ataki mogą oznaczać więcej ofiar i jeszcze większe zniszczenia.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
