Polska uzna małżeństwa jednopłciowe z UE
To przełom, na który wiele par czekało latami. Polska zaczyna uznawać małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach Unii Europejskiej, co może realnie zmienić życie tysięcy obywateli mieszkających także w Holandii.
Dla wielu osób to coś więcej niż symbol. Chodzi o dokumenty, prawa urzędowe, bezpieczeństwo prawne i zwykłą ludzką godność.
Duża zmiana po wyrokach sądów
Nowe podejście jest efektem orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE oraz polskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa dotyczyła dwóch Polaków, którzy wzięli ślub w Niemczech w 2018 roku i walczyli o wpisanie aktu małżeństwa do polskich rejestrów.
Rząd długo stawiał opór, tłumacząc się problemami technicznymi. Ostatecznie premier Donald Tusk wycofał się z wcześniejszego stanowiska i przyznał, że państwo przez lata zawodziło część swoich obywateli.
Co to oznacza dla Polaków w Holandii?
Dla Polaków mieszkających w Holandii to bardzo ważna wiadomość. Jeśli para jednopłciowa zawrze małżeństwo zgodnie z holenderskim prawem, Polska ma je uznać. To może mieć znaczenie przy sprawach urzędowych, danych w rejestrach czy kontakcie z polskimi instytucjami.
Według prawniczki Karoliny Gierdal chodzi obecnie o około 1000 par, które chcą uznania swojego zagranicznego małżeństwa. Ta liczba może jednak szybko wzrosnąć, bo wiele osób dotąd odkładało ślub, nie widząc w nim żadnej mocy prawnej w Polsce.
Nie wszystko jest jednak jasne. Wciąż nie wiadomo, jak do zmian podejdą różne urzędy i instytucje. Otwarte pozostają pytania o podatki, dziedziczenie czy świadczenia społeczne.
Jest przełom, ale nie koniec walki
Pierwsze samorządy już zaczęły uznawać takie małżeństwa, m.in. w Warszawie i Wrocławiu. Problemem są nawet same formularze, bo dotychczas przewidywały tylko układ „mężczyzna” i „kobieta”. Rząd zapowiedział przygotowanie nowych wersji dokumentów.
Jednocześnie nie ma mowy o pełnym zrównaniu praw. Polskie władze podkreślają, że adopcja dzieci przez takie pary nadal nie będzie możliwa. Dodatkowo przyszłe zmiany mogą być zagrożone, jeśli do władzy wrócą bardziej konserwatywne ugrupowania.
Dla wielu par to jednak i tak historyczny moment. Po latach życia w zawieszeniu ich związek ma wreszcie szansę być czymś więcej niż tylko prywatną deklaracją.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
