Politie w Holandii użyła siły częściej
Holenderska policja coraz częściej sięga po środki przymusu. Nowe dane pokazują wyraźny wzrost takich interwencji, a służby mówią wprost o coraz bardziej napiętej atmosferze na ulicach.
W 2024 roku odnotowano ponad 25 tys. incydentów z użyciem siły. To o 9 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o jedną czwartą więcej niż w 2022 roku. Dla mieszkańców oznacza to jedno: policja częściej trafia do trudnych, niebezpiecznych sytuacji.
Więcej interwencji, więcej przemocy
Łącznie zarejestrowano 39 tys. działań siłowych. Ta liczba jest wyższa niż liczba samych incydentów, bo w jednej akcji może brać udział kilku funkcjonariuszy, a każde użycie siły zapisywane jest osobno.
Najczęściej chodziło o zatrzymania i opanowanie niebezpiecznych sytuacji. Aż około 10 tys. przypadków dotyczyło osób z zaburzeniami lub niezrozumiałym zachowaniem, które stanowiły zagrożenie dla siebie albo otoczenia.
Holandia się zaostrza?
Policja nie wskazuje jednego powodu wzrostu, ale mówi o „twardnieniu społeczeństwa”. Coraz częściej dochodzi do starć między grupami, napięć społecznych i agresywnych zachowań podczas demonstracji.
Funkcjonariusze podkreślają też, że po prostu częściej byli wysyłani na miejsce zdarzeń. Im więcej interwencji, tym większe ryzyko, że pojawi się użycie siły. Jednocześnie rośnie też przemoc wobec samych policjantów, choć tempo tego wzrostu było niższe i wyniosło około 3 proc.
Broń palna rzadziej, ale siła fizyczna dominuje
Trzy czwarte wszystkich zarejestrowanych przypadków stanowiła siła fizyczna, używana do obezwładnienia osoby lub wejścia do budynku. W pozostałych sytuacjach policja korzystała m.in. z pałki, gazu pieprzowego, paralizatora czy broni palnej.
W ubiegłym roku oddano ponad 100 strzałów ostrzegawczych. Tylko w kilku przypadkach policjanci strzelali bezpośrednio do osób. Co ważne, od dwóch lat nie odnotowano żadnego przypadkowego wystrzału.
Choć liczby rosną, policja zaznacza, że siła została użyta w mniej niż 1 proc. wszystkich interwencji. Prawie 1700 razy oceniano później, czy funkcjonariusze działali prawidłowo. W 369 sprawach stwierdzono, że nie spełniono wszystkich kryteriów, ale tylko 15 przypadków skończyło się karą dyscyplinarną.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
