PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 22 May 2026 admin 2 min czytania

Policja szuka świadków w sprawie Andrew

Policja szuka świadków w sprawie Andrew

Sprawa księcia Andrzeja znów nabiera tempa. Brytyjska policja publicznie apeluje do świadków o kontakt i daje jasno do zrozumienia: śledztwo nie dotyczy wyłącznie relacji z Jeffreyem Epsteinem.

Funkcjonariusze badają znacznie szerszy katalog podejrzeń wobec Andrew Mountbatten-Windsor, byłego członka rodziny królewskiej, który pod koniec ubiegłego roku stracił wszystkie tytuły. W grę wchodzą m.in. nadużycie stanowiska publicznego, możliwa korupcja, wykorzystywanie seksualne oraz nadużycia władzy.

Policja: to większa sprawa, niż wielu myśli

Zastępca komendanta Oliver Wright przyznał, że śledczy obawiają się, iż część osób wciąż milczy. Powód? Mogą błędnie zakładać, że dochodzenie skupia się tylko na wieloletniej znajomości Andrew z Epsteinem, skazanym przestępcą seksualnym, który zmarł w 2019 roku.

Tymczasem zarzut „niewłaściwego zachowania na stanowisku publicznym” w brytyjskim prawie jest bardzo szeroki. Może obejmować zarówno przekazywanie poufnych informacji, jak i inne formy bezprawnego wykorzystywania wpływów.

Nowe tropy i zeznania kobiety z USA

Policja informuje, że przesłuchała już wielu świadków i zebrała „znaczną ilość informacji”. Jednym z badanych wątków jest relacja kobiety mieszkającej w USA, która twierdzi, że w 2010 roku Epstein miał wysłać ją do jednej z rezydencji Andrew na spotkanie o charakterze seksualnym.

Według brytyjskich mediów następnego dnia miała ona otrzymać prywatne oprowadzenie po Buckingham Palace. Kobieta była wtedy po dwudziestce. Dotąd nie złożyła formalnego zawiadomienia, ale śledczy pozostają w kontakcie z jej prawnikiem.

Decyzja o zarzutach dopiero w przyszłym roku

Ze względu na skalę sprawy i liczbę możliwych wątków postępowanie może potrwać jeszcze wiele miesięcy. Brytyjskie media podają, że decyzja o ewentualnym postawieniu zarzutów może zapaść najwcześniej w przyszłym roku.

Andrew od lat odpiera wszystkie oskarżenia. Twierdzi, że przyjaźń z Epsteinem była „ogromnym błędem”, ale zaprzecza, by dopuszczał się nadużyć lub wykorzystywał swoją funkcję handlowego wysłannika Wielkiej Brytanii w latach 2001–2011 do własnych celów.

Dla opinii publicznej to jednak kolejny cios w wizerunek monarchii. A dla śledczych – sygnał, że bez nowych świadków pełny obraz tej sprawy może jeszcze długo pozostawać niejasny.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł