Niemieckie kontrole graniczne niezgodne z Schengen
Niemiecki sąd podważył legalność kontroli na granicach i wywołał polityczną burzę. To ważna wiadomość także dla Polaków mieszkających w Holandii, bo właśnie te kontrole od miesięcy powodują korki, opóźnienia i nerwowe powroty przez granicę.
Sąd administracyjny w Koblencji uznał, że niemieckie kontrole graniczne naruszają układ z Schengen. Według sędziów ograniczają one swobodę przemieszczania się osób, a niemiecki rząd nie przedstawił wystarczająco konkretnych argumentów, by uzasadnić wyjątek od unijnych zasad.
Sąd: argumenty rządu są zbyt ogólne
Sprawa zaczęła się od skargi profesora prawa karnego, którego skontrolowano podczas wjazdu z Luksemburga do Niemiec. Co ciekawe, wracał właśnie z obchodów 40-lecia układu z Schengen.
Rząd w Berlinie tłumaczy kontrole rosnącą migracją oraz zagrożeniem dla porządku publicznego. Sąd stwierdził jednak, że takie uzasadnienie jest za mało precyzyjne. Nie wykazano m.in., że Niemcom brakuje miejsc do przyjęcia migrantów albo że służby przestały sobie radzić z napływem ludzi.
Kontrole zostają, mimo wyroku
To jednak nie oznacza natychmiastowego końca kontroli. Niemiecki rząd zapowiedział odwołanie i podkreśla, że wyrok dotyczy konkretnego przypadku, a nie całego systemu kontroli na granicach.
W praktyce więc kierowcy i podróżni nadal muszą liczyć się z utrudnieniami. Kontrole obowiązują na wszystkich granicach Niemiec już od około dwóch lat. Dla wielu osób z Holandii oznacza to dłuższy dojazd do pracy, większe ryzyko spóźnień i więcej stresu podczas podróży.
Problemy na granicy odczuwają też mieszkańcy Holandii
Krytyka wobec niemieckich działań rośnie także po holenderskiej stronie. W regionach przygranicznych regularnie tworzą się zatory, a kierowcy ostrzegają przed niebezpiecznymi sytuacjami. Ostatnio głośno było o karambolu w pobliżu granicy, w którym zginęła jedna osoba.
Dla Polaków mieszkających w Holandii to nie jest tylko spór prawny między Berlinem a sądem. To codzienny problem dla tych, którzy jeżdżą przez Niemcy do Polski, pracują w transporcie albo regularnie przekraczają granicę służbowo i prywatnie.
Układ z Schengen, podpisany w 1985 roku, miał znieść kontrole osób na granicach wewnątrz Europy. Dziś obejmuje 29 państw. Jeśli kolejne sądy potwierdzą stanowisko z Koblencji, Niemcy mogą znaleźć się pod jeszcze większą presją, by zmienić swoją politykę.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
