Holandia: burmistrz pod ochroną przez azyl
Spór o azylantów w Holandii właśnie wszedł na wyjątkowo gorący poziom. Burmistrz Maassluis musiał dostać ochronę policji po tym, jak publicznie sprzeciwił się planowi zakończenia przyjmowania uchodźców w mieście.
Chodzi o Jacka de Vriesa, który uważa, że Maassluis powinno nadal wywiązywać się z obowiązków wynikających z prawa i zachować solidarność z innymi gminami. W tle jest około 140 osób ubiegających się o azyl, mieszkających obecnie na dwóch statkach w tej miejscowości w Holandii Południowej.
Ochrona po fali napięcia
Policja pojawiła się przy domu burmistrza po ostrych reakcjach, jakie wywołała jego wypowiedź. Według władz miasta powodem były wpisy w mediach społecznościowych i atmosfera wokół całej sprawy.
Służby uznały, że sytuację trzeba monitorować. Z tego powodu w okolicy domu burmistrza częściej widywano patrole, a samorząd współpracuje z policją i zespołem bezpieczeństwa.
Rodzina też odczuła skutki
De Vries przyznał, że ochrona mocno odbiła się na jego życiu prywatnym. Najbardziej dotknęło to jego rodzinę, zwłaszcza dzieci, które miały pytać, dlaczego przed domem stoi policja i czemu są zaczepiane w szkole.
To pokazuje, jak bardzo lokalny spór polityczny może uderzyć w codzienne życie. Tym bardziej że burmistrz nie mówił o zwiększeniu przyjęć, ale o utrzymaniu obecnej odpowiedzialności miasta.
Nowa koalicja chce twardego kursu
Konflikt wybuchł po ogłoszeniu nowej umowy koalicyjnej w Maassluis. Lokalna koalicja Leefbaar Maessluys i VVD zapowiedziała, że nie chce dalszego przyjmowania azylantów, argumentując, że nie leży to w interesie miasta i jego mieszkańców.
Nowe władze zapowiadają, że będą szukać granic prawnych, by uniknąć kolejnych miejsc dla uchodźców. Jednocześnie deklarują, że jeśli zapadnie ostateczna decyzja z Hagi, gmina będzie musiała się do niej zastosować.
Dla Polaków mieszkających w Holandii to kolejny sygnał, że temat azylu i podziału obowiązków między gminy pozostaje jednym z najbardziej zapalnych politycznie. I że lokalne decyzje mogą bardzo szybko przerodzić się w sprawę ogólnokrajową.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
