PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 26 April 2026 admin 2 min czytania

Autobomba pod komisariatem w Belfaście

Autobomba pod komisariatem w Belfaście

Chwile grozy w Belfaście. Pod komisariatem policji eksplodował samochód-pułapka, a służby mówią wprost: to cud, że nikt nie został ranny.

Do zamachu doszło po tym, jak napastnicy porwali auto kierowcy dostawczego i zmusili go do podjechania pod posterunek. Sprawa jest traktowana jako próba morderstwa, a śledztwo prowadzi jednostka antyterrorystyczna.

Porwane auto, butla z gazem i wybuch pod posterunkiem

Według policji samochód został zatrzymany około godziny 23.00 czasu lokalnego w zachodniej części Belfastu. Do bagażnika włożono butlę gazową, a kierowcę zmuszono do jazdy pod komisariat w Dunmurry, na południu miasta.

Na miejscu mężczyzna miał zostawić pojazd przed wejściem i odejść. Gdy funkcjonariusze zauważyli opuszczone auto, natychmiast uruchomiono alarm i rozpoczęto ewakuację okolicznych domów.

Ewakuacja w ostatniej chwili

Policja przekazała, że mieszkańcy byli wyprowadzani dosłownie na moment przed eksplozją. Wśród ewakuowanych były także dwa niemowlęta. Chwilę później samochód wybuchł, stanął w ogniu, a odłamki rozrzuciło po okolicy.

Choć nikt nie ucierpiał fizycznie, służby podkreślają, że sytuacja mogła zakończyć się tragedią. Dla porwanego kierowcy to wyjątkowo traumatyczne przeżycie, a skutki odczuli też pobliscy mieszkańcy i sami policjanci.

Śledczy podejrzewają Nową IRA

Dochodzenie prowadzi wydział do spraw terroryzmu. Wstępne podejrzenia wskazują na New IRA, radykalne ugrupowanie republikańskie, które już kilka tygodni temu miało próbować przeprowadzić podobny atak na posterunek w Lurgan.

Choć porozumienie pokojowe z 1998 roku zakończyło trzy dekady krwawego konfliktu w Irlandii Północnej, zagrożenie nie zniknęło całkowicie. Policjanci wciąż bywają celem ataków małych, skrajnych grup sprzeciwiających się brytyjskiej obecności w regionie.

Na razie śledztwo trwa, a część mieszkańców wciąż nie mogła wrócić do swoich domów. Służby sprawdzają, kto dokładnie stał za zamachem i czy istnieje ryzyko kolejnych ataków.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł