Atak z siekierą na policję. Padły strzały
Groźna interwencja policji w Holandii mogła skończyć się tragedią. W miejscowości Ter Apelkanaal dwóch mężczyzn zaatakowało funkcjonariuszy, a jeden z nich ruszył na policję z siekierą. Padły dwa strzały ostrzegawcze.
Do zdarzenia doszło wieczorem, około godziny 19:15, gdy policjanci próbowali zatrzymać dwóch mężczyzn jadących na motocyklach crossowych. Kierowcy zignorowali sygnał do zatrzymania i zaczęli uciekać.
Pościg i agresja wobec policjantów
Funkcjonariusze ruszyli za nimi i po krótkim pościgu zdołali zatrzymać obu podejrzanych w Ter Apelkanaal, w prowincji Groningen. Sytuacja szybko wymknęła się jednak spod kontroli.
Jeden z mężczyzn, 45-latek z gminy Westerwolde, miał grozić policjantom butelką po piwie. Gdy jeden z mundurowych próbował mu ją odebrać, został ranny. Policjant trafił do szpitala.
Mężczyzna wybiegł z domu z siekierą
Najbardziej niebezpieczny moment nastąpił podczas próby zatrzymania obu podejrzanych w pobliżu jednego z domów. Według policji kilka osób próbowało utrudnić interwencję.
Wtedy drugi podejrzany, 30-latek z Emmer-Compascuum, miał chwycić siekierę z domu i ruszyć z nią w stronę funkcjonariuszy. W odpowiedzi policjant oddał dwa strzały ostrzegawcze. Dopiero to pozwoliło opanować sytuację.
Zarzuty są poważne
Obaj mężczyźni, w wieku 30 i 45 lat, zostali zatrzymani i nadal przebywają w areszcie. Dwóch policjantów złożyło zawiadomienie w sprawie usiłowania zabójstwa oraz ciężkiego uszkodzenia ciała.
Jak zawsze w przypadkach użycia broni przez policję, sprawą zajmie się Rijksrecherche, czyli holenderska służba badająca takie incydenty. Śledczy sprawdzą dokładnie, czy strzały ostrzegawcze zostały oddane zgodnie z procedurami.
Dla mieszkańców to kolejny sygnał, że nawet rutynowa kontrola drogowa może błyskawicznie przerodzić się w bardzo niebezpieczną akcję.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
