PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 27 April 2026 admin 2 min czytania

Atak na Trumpa? Nowe zarzuty po strzelaninie

Atak na Trumpa? Nowe zarzuty po strzelaninie

To miała być prestiżowa kolacja z udziałem najważniejszych ludzi amerykańskiej polityki i mediów. Zamiast tego wybuchła panika, padły strzały, a teraz sprawa została zakwalifikowana znacznie poważniej: jako próba zabójstwa prezydenta Donalda Trumpa.

Amerykańskie media informują, że mężczyzna zatrzymany po incydencie podczas Correspondents’ Dinner stanął przed sądem. Oprócz zarzutu usiłowania zabójstwa prezydenta odpowie też za naruszenie przepisów o broni.

Kim jest podejrzany

Według źródeł policyjnych chodzi o 31-letniego Cole’a Allena z Torrance w Kalifornii. To nauczyciel i twórca gier wideo, który – jak podkreśla obrona – nie był wcześniej karany.

Jeszcze wcześniej mówiło się o ataku wymierzonym w administrację Trumpa. Śledczy zmienili jednak kwalifikację czynu na próbę zabójstwa samego prezydenta, co pokazuje, jak poważnie traktowana jest ta sprawa.

Strzały, broń i ewakuacja

Do strzelaniny doszło w sobotni wieczór w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Strzały padły poza salą balową, ale bardzo blisko miejsca, gdzie przy stołach siedzieli Trump, wiceprezydent Vance oraz zaproszeni goście.

Secret Service natychmiast wyprowadziła prezydenta i wiceprezydenta. W sali zapanował chaos – dziennikarze i inni uczestnicy chowali się pod stołami lub szukali osłony. Wydarzenie przerwano, a jego nowy termin ma zostać wyznaczony w ciągu miesiąca.

Ranny został jeden agent Secret Service. Poza nim nikt nie ucierpiał. Przy zatrzymanym znaleziono kilka rodzajów broni: strzelbę myśliwską, pistolet, noże, a także kamizelkę kuloodporną.

Niepokojące wiadomości i pytania o ochronę

Śledczy badają też wiadomości, które podejrzany miał wysłać do rodziny tuż przed atakiem. W jednej z nich pisał, że nie chce dłużej „brudzić rąk cudzymi zbrodniami”. Według CNN miał też określać siebie jako „przyjaznego federalnego zabójcę”.

Z ustaleń wynika, że przyjechał do Waszyngtonu pociągiem i zameldował się w hotelu jako gość jeszcze przed kolacją. To rodzi poważne pytania o luki w zabezpieczeniach. Biały Dom zapowiedział już analizę procedur Secret Service, a politycy mówią o konsekwencjach ostrej retoryki w amerykańskiej debacie publicznej.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł