A4 w Holandii: 9 kierowców straciło prawo jazdy
To miała być zwykła nocna kontrola, a skończyło się poważnymi konsekwencjami dla kierowców. Na autostradzie A4 w Holandii policja zatrzymała aż 9 osób, które pędziły przez odcinek z robotami drogowymi o co najmniej 50 km/h za szybko.
Najbardziej skrajny przypadek? Jeden z kierowców miał jechać aż 174 km/h tam, gdzie obowiązywało ograniczenie do 90 km/h. To oznacza przekroczenie prędkości o 84 km/h — i natychmiastową utratę prawa jazdy.
Kontrola na A4 przy Dinteloord
Akcja policji odbyła się na A4 w rejonie Dinteloord. Na tym odcinku trwają prace związane z budową ekranu akustycznego. Z tego powodu pas awaryjny został zamknięty, ustawiono też bariery ochronne.
Mimo wyraźnych znaków informujących o limicie 90 km/h wielu kierowców kompletnie zignorowało ograniczenia. Funkcjonariusze ustalili, że 9 osób jechało co najmniej 140 km/h, czyli o 50 km/h lub więcej ponad dozwoloną prędkość.
Prawo jazdy zabrane od ręki
W Holandii takie wykroczenie oznacza jedno: policja może natychmiast zatrzymać prawo jazdy. Właśnie tak stało się w tym przypadku. Kierowcy nie mogli już legalnie kontynuować podróży i musieli wracać do domu w inny sposób.
To jednak dopiero początek problemów. O dalszym losie dokumentów zdecyduje prokurator, który ma na to 10 dni. Oprócz tego kierowców czekają jeszcze mandaty, a w niektórych przypadkach także dodatkowe postępowanie.
Roboty drogowe to strefa podwyższonego ryzyka
Policja przypomina, że odcinki z pracami drogowymi są szczególnie niebezpieczne. Zwężenia, zamknięte pasy i bariery sprawiają, że nawet niewielki błąd może skończyć się wypadkiem.
Dla Polaków jeżdżących po Holandii to ważny sygnał: przekroczenie prędkości przy robotach drogowych może oznaczać nie tylko wysoki mandat, ale też natychmiastową utratę prawa jazdy. A to może mocno skomplikować dojazd do pracy i codzienne życie.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
