Wojska USA w Polsce. Jest nowe stanowisko
Najpierw mowa o wycofaniu żołnierzy, potem o wysłaniu kolejnych. Wokół amerykańskich wojsk w Polsce zrobiło się spore zamieszanie, a nerwowość w NATO rośnie.
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uspokaja: liczba żołnierzy USA stacjonujących w Polsce ma pozostać mniej więcej bez zmian. Chodzi o około 10 tysięcy amerykańskich wojskowych, którzy już teraz są ważnym elementem wschodniej flanki NATO.
Trump mówi o 5000 żołnierzy, Polska tonuje emocje
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że do Polski trafi dodatkowe 5000 amerykańskich żołnierzy. Słowa te wywołały duże poruszenie, bo jeszcze niedawno amerykańskie media informowały, że wysłanie 4000 wojskowych do Polski zostało wstrzymane.
To właśnie te sprzeczne sygnały wzbudziły niepokój. Polska od dawna podkreśla, że obecność armii USA jest kluczowa dla odstraszania Rosji i utrzymania bezpieczeństwa w regionie.
W NATO rośnie dezorientacja
W kuluarach spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO w szwedzkim Helsingborgu nie brakowało pytań. Sojusznicy przyznają, że coraz trudniej nadążyć za zmieniającymi się komunikatami płynącymi z Waszyngtonu.
Według przedstawicieli NATO problemem nie jest sama relokacja wojsk, ale brak jasnej koordynacji z partnerami. Przerzucenie tysięcy żołnierzy między krajami Europy to skomplikowana operacja logistyczna, której nie da się prowadzić z dnia na dzień.
Niemcy tracą, Polska utrzymuje pozycję
W maju pojawiły się informacje, że USA chcą wycofać 5000 żołnierzy z Niemiec. Wielu obserwatorów uznało, że może to mieć związek z politycznymi napięciami między Berlinem a Białym Domem.
Teraz coraz więcej wskazuje na to, że ruchy dotyczące Niemiec i Polski są ze sobą powiązane. Dla Polski to dobra wiadomość: obecność wojsk USA nie maleje, a kraj nadal pozostaje jednym z najważniejszych punktów amerykańskiej obecności militarnej w Europie.
Szef NATO Mark Rutte przyjął zapowiedzi USA pozytywnie, ale jednocześnie podkreślono, że szczegóły wciąż analizują dowódcy wojskowi. Z kolei europejscy ministrowie zwracają uwagę, że nieprzewidywalność Waszyngtonu to kolejny powód, by Europa mocniej inwestowała we własną obronę.
Dla Polaków mieszkających w Holandii i innych krajach Europy to sygnał, że kwestia bezpieczeństwa regionu znów wraca na pierwszy plan. A decyzje podejmowane w USA mogą szybko odbić się na całym kontynencie.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
