Holender zatrzymany w Danii za śmiertelny atak
Duńska policja zatrzymała 28-letniego Holendra, którego od dawna szukano w związku z wyjątkowo brutalną sprawą z 2022 roku. Jeden z poszkodowanych zmarł, a drugi odniósł potworne obrażenia.
Mężczyzna wpadł tuż po przylocie z Etiopii na lotnisko w Kopenhadze. Sąd zdecydował już o przedłużeniu jego aresztu o 25 dni, co pokazuje, że śledczy traktują sprawę bardzo poważnie.
Brutalne zdarzenia jednego dnia
Oba ataki miały miejsce 15 maja 2022 roku w stolicy Danii. Pierwsza ofiara, 28-letni mężczyzna, została zaatakowana w hotelu w Kopenhadze. Zmarła dzień później w wyniku odniesionych obrażeń.
Tego samego dnia doszło do kolejnego dramatycznego zdarzenia. 25-latek został wielokrotnie ugodzony nożem w jednym z mieszkań. Według duńskich mediów obrażenia były skrajnie ciężkie: rozcięto mu policzek, a także odcięto ucho.
Zatrzymanie po przylocie z Etiopii
Duńska policja od razu po zdarzeniach uruchomiła międzynarodowe poszukiwania. Trop doprowadził śledczych do 28-letniego obywatela Holandii, identyfikowanego jako Yahye O.
Do zatrzymania doszło dopiero teraz, gdy jego samolot wylądował w Kopenhadze. To oznacza, że podejrzany przez długi czas pozostawał poza zasięgiem duńskiego wymiaru sprawiedliwości.
Jeden wyrok już zapadł
To nie pierwszy finał tej sprawy przed sądem. W 2024 roku obywatel Bułgarii został skazany na 9,5 roku więzienia za współudział w brutalnych pobiciach. Po odbyciu kary ma zostać na stałe wydalony z Danii.
Dla Polaków i innych migrantów mieszkających w Holandii ta sprawa jest kolejnym sygnałem, że przestępstwa popełnione za granicą nie znikają z radarów służb. Współpraca między krajami działa coraz sprawniej, a zatrzymanie może nastąpić nawet po latach i zaraz po przekroczeniu granicy.
Źródło: Zobacz oryginalny artykuł
