PolskawHolandii.nl • Porady • Wiadomości • Firmy
Reklama dla firm • Twoja firma
Masz firmę w Holandii? Napisz do nas →
Wiadomości 5 June 2026 admin 2 min czytania

Książę Andrew zarabiał na domach przy Royal Lodge

Książę Andrew zarabiał na domach przy Royal Lodge

Nowy raport w Wielkiej Brytanii znów stawia księcia Andrew w niewygodnym świetle. Okazuje się, że były członek rodziny królewskiej czerpał dochody z wynajmu trzech domów stojących na terenie Royal Lodge pod Windsorem.

Sprawa wyszła na jaw dzięki analizie brytyjskiej izby kontrolnej NAO. To pierwsze tak szerokie badanie dotyczące królewskich nieruchomości od blisko 20 lat.

Dochody z wynajmu, ale bez ujawnionej kwoty

Z raportu wynika, że Andrew wynajmował Royal Lodge od Crown Estate, czyli instytucji zarządzającej znaczną częścią majątku monarchii. W ramach tej umowy miał prawo podnajmować trzy domy na terenie posiadłości i robił to aż do kwietnia tego roku.

Nie podano, ile dokładnie zarobił. Według źródeł z otoczenia Buckingham Palace nieruchomości trafiały do pracowników lub byłych pracowników, a wpływy miały pokrywać koszty utrzymania. Pieniądze nie trafiały jednak do Crown Estate, lecz bezpośrednio do Andrew.

Jednocześnie kontrolerzy podkreślili, że nie znaleziono dowodów na bezprawne działanie. To ważne, bo sprawa już teraz budzi duże emocje w brytyjskich mediach.

Umowa trwa do 2026 roku

Chociaż Andrew opuścił już Royal Lodge i przeprowadził się do Sandringham w hrabstwie Norfolk, jego umowa najmu obowiązuje jeszcze do października 2026 roku. To oznacza, że formalnie sprawa nieruchomości wciąż nie jest zamknięta.

Raport przypomina też, że przy obejmowaniu rezydencji Andrew miał wyłożyć 7,5 mln funtów na remont i prace naprawcze. W praktyce dzięki temu nie musiał później płacić standardowego miesięcznego czynszu.

Król opłaca mieszkania córek Andrew

Kontrola objęła łącznie 12 nieruchomości używanych przez Andrew, jego rodzinę i personel. Ujawniono również, że król finansuje czynsz za mieszkania jego córek — Beatrycze i Eugenii — znajdujące się odpowiednio w St James’s Palace i Kensington Palace w Londynie.

Obie księżniczki nie są aktywnymi członkiniami rodziny królewskiej wykonującymi oficjalne obowiązki. Buckingham Palace przekonuje jednak, że opłaty pochodzą z prywatnego majątku monarchy, więc nie obciążają publicznych pieniędzy.

Wyniki raportu mają jeszcze trafić pod obrady parlamentarnej komisji nadzorującej wydatki państwowe. Pałac zapowiada większą przejrzystość, ale wizerunkowo to kolejny cios dla Andrew, który po wcześniejszych skandalach stracił królewskie tytuły.

Źródło: Zobacz oryginalny artykuł